Czy statsiarz to dobry gracz? – World of Warships

2,563 views
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (188 votes, average: 4.47 out of 5)
Loading...

Film w którym grając na żywo Missouri staram się powiedzieć coś o statsiarzach, ich grze i o tym czy wszyscy z nich to faktycznie dobrzy gracze.

55 Comments:

  1. Fajnie, więcej takich ciekawych, luźnych filmów. Pozdrawiam

  2. Co tu dużo mówić w pełni się zgadzam z Tobą. Pozdrawiam 😊

  3. dodam tylko że to odrobine hipokryzją zajeżdża – jak rekrutowałeś do klanu to chciałeś kolorki 😀

    • Już dawno się tak nie uśmiałem czytając jakiś komentarz ( serio )
      Moje statystyki są żółte i jestem w top 15 klanu Jedi ( zajebiści z nas statsiaże* )
      Pozdrawiam
      Fragów i DMG życzę

    • Z tego co pamiętam to Ujea grywał z Tobą i np Zupą jeszcze jak nie można było zakładać klanów wiec logiczne jest że jak się dogadywaliście to byliście w klanie bez względu na staty, jednak później sam Ujea na streamach mówił że żeby dołączyć do klanu trzeba mieć staty lepsze od niego a na forum w waszym temacie rekrutacyjnym sam szef napisał w wymogach że chce kolory min niebieskie. Nie chcę się czepiać lubię oglądać wasze streamy bo jest wesoło ale fakty są takie że szukaliście ludzi do klanu pod względem statystyk. Prawdą jest to że staty nie zawsze odzwierciedlają umiejętności gracza jak zrobi się 3-4 k bitew i na początku nic nie wie o tej grze to później długo trwa wyciąganie statów ale nie jest to niemożliwe ;p

    • Jest taka stronka – WoWs Numbers. Można wejść i zobaczyć staty w JEDI.
      Tylko postawiona teza może się wtedy nie obronić 😉

    • Lepiej bym tego nie ujął, produkowanie się gracza o statsiarzach który sam większość walk ma na t10. Hipokryzja jakich mało. Żenua

    • Żenua jest to, że nie rozumiesz o czym mówię w filmie. Nie mówię, że nie należy grać na tych tierach.

  4. To co dzieje sie z graczami na końcu świata w grze, którzy grają pod staty to wina KLANÓW, które wymagają kolorków, moim zdaniem klany i wymagi trochę źle wpływają na jakość gry…

    • Jest w tym sporo racji. Wyżej napisałem komentarz odnośnie moich doświadczeń z grania w WoWa. Tak więc gildie wymagały od graczy GS (gear score) oraz testowały dps klas zadających obrażenia, tanków czy trzymają bossa czy healerów czy się wyrabiają z leczeniem drużyn. Niestety nie da się tego uniknąć i gdy chce się być najlepszą gildią/klanem na serwerze zbiera się do niego najlepszych graczy. Pytanie jednak czy to jest gra jeszcze dla zabawy czy już męczenie się, stresy, rozbite myszki, klawiatury, monitory wylatujące przez okno ;P Żeby to był e-sport, praca zarobkowa na utrzymanie rodziny to jeszcze rozumiem, ale zazwyczaj większość gra dla zabawy, w wolny od pracy czas, więc pytanie po co się spinać ? ;P Ktoś może uznać że warto bo prócz kolorka przy nicku twórca gry przewiduje ekstra bonusy dla takich graczy (Stalingrad) ;P

  5. Ja mam słabe staty a jestem zajebistym graczem. Można? można :D. Hahaha 🙂

  6. Ja mam jednak kilka zastrzeżeń do Twoich pomyśleń:
    1. Pancerniki wcale nie są dobre do robienia statystyk – chyba że mamy na myśli głównie średnie obrażenia. W zdobywaniu killi i kreowaniu winrate są gorsze od innych klas. Natomiast dobry performance rating jest na nich trudny do osiągnięcia, bo wymagania dla jego zdobycia zazwyczaj są spore (zwłaszcza na liniach niemieckiej i brytyjskiej). Niszczyciel musi zrobić dużo mniej średnich obrażeń dla osiągnięcia danego PR niż pancernik. Ja najwięcej gram na pancernikach, bo imponują mi te wielkie stalowe bestie, zaś na niszczarkach nie jestem zbyt doświadczony – na pancernikach mam 1960 średniego PR, zaś na niszczycielach 2650. Na czym lepiej gram? Myślę, że na pancernikach, zwłaszcza że także preferuję grę dość agresywną.
    2. Często dobre okręty wcale nie są dobre do kreowania wysokiego performance rating (w przeciwieństwie do innych statystyk) – właśnie ze względu na wysokie wymagania. Przykładowo zrobienie fioletowego PR na takim Conquerorze wymaga naprawdę chorych wartości innych statystyk – z rzędu 150 tys. średnich obrażeń. Wszystko rozbija się o to, jak dany gracz radzi sobie na danym okręcie w porównaniu do innych graczy i jak w związku z tym twórcy PR ustawili wymagania.
    3. Wysokotierowe lotniskowce także nie są mistrzami fioletowego PR (w przeciwieństwie do innych statystyk) – lepiej się do tego nadają tiery poniżej IX.

    • Jarowojna ooo znawca to coś oznacza 😉

    • A skąd takie wnioski?

    • Jarowojna zapłać mi to ci napiszę 🙂

    • Zgadzam się całkowicie w pkt 1 i2, pkt 3 nie wiem więc się nie wypowiem.
      Są okręty które są wręcz żałosne patrząc na ich wyniki średnie(z własnego doświadczenia-rosyjskie dd t4-6), a staty(mówię głównie o PR) można na nich ostro ciągnąć w górę, zaś niektóre okręty które są wg statów dobre lub bardzo dobre są … ciężkie do “nabijania” PR.
      Te okręty to zazwyczaj takie które nie każdy może mieć- okręty za misje i kampanie , im trudniejsze tym bardziej “przeszacowany” okręt, po prostu najgorsi gracze go nie zrobią i to obcina najgorsze wyniki, więc średnie ostro rosną.

  7. Jest ból niszczycielami, krążki boją się wspomóc bo pancerniki grają15km od baz

    • slavencius pastor Podpłyń pancernikem blisko capa i zobacz czy jaki kolwiek krążek zechce ci pomóc uwiesz mi że będzie tak samo jakbyś campił na końcu mapy.

    • Yup, popłyniesz pancernikiem na capa, dostajesz focus od przeciwnej drużyny, a Twoja … się chowa za wyspami, bo “ojej, jaki silny ostrzał poszedł na tego BB to ja się lepiej schowam póki we mnie nie strzelają, BB sobie poradzi bo ma dużo HP. Ojej, już go nie ma”
      Wychodzisz, idzie na Ciebie ostrzał, tankujesz, a drużyna się zawija i zostajesz sam na capie z ręką w nocniku.

    • Różnie w meczach bywa, pancernik musi skalkulowac czy będzie miał gdzie uciec i czy zdąży zniknąć. Pchanie na siłę jakąkolwiek jednostką kończy się śmiercią. Miałem na myśli że jeśli pancerniki i krążowniki będą trzymać się razem pokażą pazur a przy okazji niszczyciele skorzystają na tym. Nie ma sensu walczyć o bazy bo dają za mało punktów. Nie wymusza to zbyt dużej presji na mniejszych mapach bo szybko się blokuje bazy a i przeciwnik nie ucieknie za daleko.

  8. Trochę prawda ale też przesadzone. Logicznie rzecz biorąc grasz lepiej – masz więcej dpb, killi. Mają tu również zastosowanie inne czyniki, typu czy to dmg wklepałeś na DD czy BB, jednak generalnie przy większej próbie bardzo pochopne powiedzenie jest, że mając fioletowy kolor jesteś statsiarzem, gdyż nie robi się go tak O i za nic. Jesteś po prostu bdb graczem, jednak na pewno zgodzę się, że nie każdy fiolet równa się drugiemu fioletowi.

  9. Ujea absolutnie się z tobą nie zgadzam. Statsiarze to nie gracze, którym zależy wyłącznie na statystykach. Statystyki uczą jak grać lepiej, prawie wszystkie te rzeczy, o których mówisz prowadzą właśnie do słabych statystyk. Żeby być fioletem trzeba grać agresywnie i szybko nabijać DMG przez całą bitwę, ostrożna gra powoduje, że często ma się bardzo słaby wynik.

    Na dowód tego, że mam rację wystarczy spojrzeć w statystyki:) Im lepsze wyniki (dmg i kile) tym większy WR. Tylko przez, krótkie okresy się zdarza, że ma się bardzo dobre wyniki i słaby WR. Nie ma fioleta, który ma WR mniejszy niż 60% i to nie dlatego, że w dywizjonach grają z lotniskami.
    Dla mnie Statsiarze to osoby grające wyłącznie dla statystyk. Faktycznie jest takich trochę, mają np. ponad 1k bitew na jednym okręcie na 2 tierze i wyższych tierów nie ruszają.

  10. Chyba celowo tak mówisz aby zagrzało na twoim kanale .😃Tak tak łatwo mówić trudniej zrobic ,jakieś urojenia masz na tym punkcie bez urazy .Chłopie uwierz mi wiele by graczy chciało miec dobre statsy nie maja bo są słabi i tyle.I nawet jak konta beda mieli po 3 nic sie nie zmieni.
    Jeszcze jedno każdy wie ze BB jest do tankowania ,tez ile razy jest tak ze chcesz pomoc niszczarki uciekają krążki tez zdążą albo i nie bo nie wiedza kiedy trzeba przestać strzelać i zniknąć 😀 a BBek zostaje wydojony jak krowa stad sie bierze gra zachowawcza pancerników.
    Nie ma zgrania nie ma gry.
    Kiedyś mówiłeś o sortowaniu zrobieniu paru lig odnośnie do poziomu gracza.
    Piękne by to było i grało by sie lepiej …
    Pozdrawiam 😉

    • ProGamer
      Wiele masz racji podoba mi sie twoja gra na niszczarkach masz jaja 😉.
      Ale w tej kwestii różnimy się bardzo.

    • Dlatego, że nie widziałeś pewnie nigdy konkretnego szkolenia.

    • O jakim konkretnym szkoleniu mówisz bo ja nie ma z tym problemu …

    • W różnych grach są klany co szkolą graczy i znacznie podnoszą ich poziom, więc jak chcesz to nie musisz być mięsem armatnim.

    • Wiem o czym mówisz bywałem w klanach z ostatniego sam zrezygnowałem nie grali klanówek a raczej przestali grac bo ludzi uciekło.😁Nie traktuj mnie jak bym mial dopiero 1000 bitew i średni dmg 40000 .Nie wiem czym się sugerowałeś ze jestem mięsem armatnim …

  11. Przemysław Nadolski

    Takimi filmikami i takim bełkotem, hipokryzją udowadniasz tylko jak żałosny poziom sobą reprezentujesz. Mam nadzieje że kiedyś w Polsce będziemy mieć porządnego CC reprezentującegoi adekwatny poziom wiedzy i rozumu i że tacy ludzie jak Ty odejdą w niepamięć.

    • Jakie warunki powinien taki CC spełniać?

    • Przede wszystkim nie bełkotać!

    • To jest obecny styl walki takich bałwanów z linii 2 giniesz w pierwszych 3 min bo 10 baranów stoi za górkami i mają w dupie kapowanie – Dla Mnie ten “bełkot” jest tak życiowy że nic dodać …,

    • Nie rozumiem tej agresji – według mnie Ujea w wielu kwestiach ma rację, aczkolwiek też mam pewne zastrzeżenia do jego wywodu (które przedstawiłem w innym komentarzu), tyle że potrafiłem je przekazać w sposób konstruktywny i przedstawić argumenty.

    • Stanisław Radyński

      Pan Przemysław mądry jest okropnie, ileż to założyć stronę i po opowiadać faktycznie jak jest. Ale galoty pełne i pełne napięcie. Gra jest po to by się przy niej zrelaksować a nie dla niej żyć. Każdy ma prawo do rozpowszechniania swoich myśli więc szanuję i Pana Przemysława hehe. Ale po co się unosić?

  12. Święte słowa, dzięki za ten film, powinien być obowiązkowy do obejrzenia dla wszystkich graczy. Mam dość gry DD bez wsparcia, pancem bez spota i statsiarzy. Łapka w górę

  13. Eu stachu von Götze

    Ujea nie rób z siebie idioty. Każdy gra jak chce a jeśli ktoś ma słabe staty to nie musi być od razu słaby. Statystyki są zdradzieckie i niewiele ci powiedzą. Może po prostu czasem lubię dobrze wypić przed rozgrywką a potem trzeźwieję i nagle robi się ze mnie super hipper wymiatacz 😀

  14. Film ma dwa oblicza. Z jednej strony ujea ma sporo racji – nieraz zdarzało mi sie grać z ludźmi, którzy na artyleryjskiej desce zamiast capować i mordować wrogie deski stali w dymie i paziowali bebeczki mówiąc, że “muszą nabić dmg bo im średnia spadnie”. Ile się nasłuchałem kurw, że “wróg ucieka i nie nabije dmgu i mi średnia spadnie!”. To samo snajpiące z max range’a pancki + krażki, które mają duży wpływ do walki o capy (np. czapajew) a mimo to kręcą się na max zasięgu farmiąc dmg z pożarów.
    Statsiarzy łatwo poznać właśnie po statach:
    1. Jeśli ma dużo dmgu ale mało fragów i winrate’a tzn., że nabija pusty dmg na pancernikach z pożarów.
    2. Jeśli ma dużo dmgu i fragów ale słaby winrate tzn., że za późno włącza się do walki właśnie po to, żeby mieć przewagę HP nad obitymi okrętami i na nich nabić staty, ale często jest za późno na wygranie bitwy.
    3. Jeśli ma słaby dmg i dużo fragów tzn., że głównie dobija fragi,
    4. Jeśli ma słaby dmg, mało fragów ale spory winrate, tzn., że ma dobrych kolegów w dywizjonie:D
    Jeśli ktoś ma na mniej więcej równym poziomie wszystkie 3 opcje, tzn. winrate/dmg/fragi tzn., że gra pod wygraną i na nią wpływa, a nie pod nabicie statów.
    Drugie oblicze filmu to niestety ogromny ból dupy ujei, że są lepsi gracze od niego, i tak jak na drodze szybsi od nas to piraci drogowi, a wolniejsi to zawalidrogi tak dla ujei lepsi od niego to statsiarze, a słabsi newbie. Z każdego zdania o statach czuć żal i ścisk odbytu, że “ja tak nie mam, ale przez to, że gram pod team! A nie jak statsiarze!”. Drogi ujeo, można grać pod wygraną(czyli pod team) a jednocześnie mieć fioletowe staty. Życzę, żebyś kiedyś doszedł do tego poziomu:P Pozdrawiam, lobuz/hultaji.

    • Nie przeżywam i nic mnie nie boli (czasem głowa jak czytam komentarze). Film powstał na życzenie wielu widzów, którzy prosili abym poruszył temat. Każdy kto mnie ogląda wie, że jak chce to bez problemu mam fioletowe statystyki i to grając i rozmawiają i skupiając się na wielu rzeczach. Film nie dotyczy mnie, a temat jak temat, ja mogę rozmawiać o wszystkim, a ilu ludzi tyle punktów widzenia. Wiele osób za bardzo bierze wszystko do siebie.

    • Dużo w tym racji ale faktem jest też to, że Ujea bez problemu mógłby być fioletem. Wystarczy, żeby grał tylko niektórymi okrętami, na których idzie najlepiej. Niezwykle trudno jest grać na wszystkim, często ze słabym kapitanem, bo tego wymaga YT, jeszcze przy tym cały czas o czymś mówiąc.

      Być fioletem to nie prosta sprawa, przez krótki okres potrafię (tak do 300 bitew) później zawsze przychodzi seria, że nie idzie nawet tym czym wcześniej szło bardzo dobrze i statystyki spadają.
      Dlatego tym większy szacunek mam do osób, które mają fioletowe statystyki i po prostu też do tego dążę, bo chyba na tym ta gra polega, żeby być coraz lepszym, a statystyki pokazują dokładnie co muszę jeszcze poprawić.

    • Jest jeszcze jedna kwestia. Na T8-10 grając solo masz mały wpływ na bitwę będąc nawet fioletowym graczem. Przykład mój Hindenburg. Po 24 bitwach mam na nim około 108000 DMG i śr.kill 1.50 i tylko 50% WR. Krążkami gram zawsze tak aby wspierać moje niszczyciele, ale aby nie zginąć na początku od salw BB’czków, które aż się ślinią jak widzą krążownik na drugiej linii. A ile jest pancerników w każdej bitwie to chyba każdy wie, więc niestety czasem trzeba się schować za wyspę. Dla porównania do Tieru 7 bez problemu osiągam 55-60% WR grając solo na krążkach bo to jest moja ulubiona klasa. Od czasu do czasu spojrzę na MMmonitor i widzę, że raczej wszyscy fioletowi gracze mają wysokie WR. Chcąc grać na wyższych tierach trzeba po prostu zapisać się do klanu z dobrymi graczami. Inaczej szkoda nerwów 🙂 Pozdrawiam kapitanów 😀

  15. Dobry gracz to taki, ktory adaptuje sie do sytuacji, a nie taki ktory szuka sytuacji do nabijania statystyk.
    Ostatnio bedac na ogryzku niszczycielem specjalnie wplynalem w torpedy plynace na nasz ostatni pancernik tez na ogryzku, po to by on mogl rozwalic pozostale dwa krazowniki.
    Gdybym byl statsiarzem to w zyciu bym tego nie zrobil i bysmy przegrali, a tak… ja wzialem na siebie stado torped, uchronilem pancernik przed zniszczeniem, a on rozwalil dzieki temu jeden krazek (ten ktory puscil torpedy) i wygralismy na punkty z cap-ow.
    Statsiarz mysli tylko o sobie i statystykach, a nie mysli strategicznie o teamie – wiecej z nich zlego niz dobrego.

  16. 1) Najlepszy okręt do statsów to taki, który ma najsłabsze statystyki w grze i dlatego łatwiej dobry gracz zrobi “filoetową” grę na Kongo niż na Yamato.

    2) Zupełnie nie rozumiem jak można grać pod statystyki pancernikiem w 2 czy 3 linni? Przecież statystyki to nie tylko PR, ale też WR, a z takim stylem gry nie można mieć zbyt dużego wpływu na wygraną niezależnie od tego w jakim dywizjonie się gra.
    W sumie wystarczy sprawdzić statystyki tych pancerników grających całą bitwę na max zasięgu żeby się przekonać, że zazwyczaj są to “pomidorowi gracze” z WR 49% max.

    3) Z tego co mówisz wynika, że gracze grający “dla drużyny” to tacy, którzy potrafią zbierać łomot od przeciwnika i bohatersko giną w max 10 minucie gry.
    Moim zdaniem należy mieć bardzo ograniczone zaufanie do swojej drużyny i nie liczyć na to, że nasz kraken w 10 minucie który zakończył się naszym zatonięciem wystarczy żeby bitwa była wygrana. Jeśli dobry gracz chce mieć pewność wygranej, to musi mieć kontrole nad przebiegiem bitwy, a trudno mówić o kontroli gdy jedynie można bluzgać na chacie gry.

    Oczywiście są sytuacje gdzie warto zaryzykować i często grając Conquerorem jestem najbliższym supportem moich niszczycieli. Moim zdaniem niszczyciel jest wart przynajmniej 2 pancerniki i dlatego najważniejsza jest ochrona swoich DDków i eliminacja DDków przeciwnika w początkowej fazie gry.

  17. po pierwsze przyjmujac do waszego klanu JEDI sami braliscie pod uwage statystyki gracza

  18. Są “statsiarze” którzy zakładają nowe konto tylko pod kolor i % – i to są JEDYNI statsiarze w grze, bo reszta mająca “fiolet” i kilka tysięcy bitew MUSI umieć grać i ROZUMIEĆ mechanikę gry – inaczej nie mieli by “fioletu” – proste jak budowa cepa. Natomiast nie zauważyłem jeszcze aby ktoś kto ma kolor błękitny/fioletowy (mając kilka tys. bitew) był słaby i trzymał się przy bandach albo przy lotni (jeśli jest w bitwie). W takich sytuacjach gdy “geniusze” uciekają od capów i trzymają się przy bandach albo pływają niszczarkami za wszystkimi liniami, mają w 90% przypadków kolorek czerwony/pomarańczowy/czasem żółty.

  19. Dawniej mówiłeś tchórzliwy a teraz staciarz. Więc jak to jest?

  20. Skończ waść pierdolić wstydu oszczędź. To po po cholerę ludziom te t10, by byle idiota go od statsiarzy wyzywał. Panie ujea lub z sarkazmem Pro, to co każdy gracz na t10 to statsiarz??? Obecnie mam 9xt10 na których gram i co jestem statsiarzem??? Człowieku pomyśl ty przez chwile zanim coś powiesz, chociaż widzę że w twoim przypadku to raczej trudne, to co powiesz osobom kóre grają np dobrze na większości okrętów. potwierdza się moja teoria od czasu odejścia Sg i dropsa niema normalnego ccka Polskiego

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *